Nawroty się zdarzają

Nawrót w chorobie alkoholowej lub w uzależnieniu od narkotyków to taki potwór bezgłowy który jest straszakiem od początku terapii aż do samego końca. Pacjent który o nim słyszy drży jak mały Jacek w ciemnym pokoju gdzie coś czai się pod łóżkiem. Jest taka tendencja by myśleć o nawrocie w kategoriach wielkiej porażki i często jednorazowe potknięcie bywa pretekstem do tego by popłynąć szerokim strumieniem. Prawda wygląda tak że nawroty bywają jak w każdej chorobie czy to alkoholowej czy dotyczące innego  uzależnienia czasami z winy osoby która nie dbając o siebie sprawiła że pewne mechanizmy się uruchomiły czy to splot zdarzeń był tak obciążający i niekorzystny że uruchomiły się stare i znane sposoby radzenia sobie z rzeczywistością i choć mocno destrukcyjne to na ten moment jedyne dostępne. Bez względu na ilość lat trzeźwości w kryzysowych momentach osoba uzależniona zareaguje starym schematem – silną chęci zażycia substancji psychoaktywnej. Być może słyszeliście opowieści osób wiele lat nie palących papierosy, że sami byli zdziwieni tym jak nagle okazało się, że siedzą i palą. To stało się nagle i bez ich świadomej decyzji. Po porostu zadziałali starym schematem i zanim włączyła się świadoma analiza już papieros był zapalony. Co może wywołać stary schemat u osoby uzależnionej? Dosłownie wszystko. Pamiętam opowieść jednego pacjenta gdy pojechał na przepustkę. W terapii wydawałoby się zaczął pracować, wszystko wskazywało na większą świadomość i dojrzałość. Gdy wyszedł z domu aby nie uczestniczyć w kłótni i nie dać się wciągnąć w negatywne emocje spotkał starego znajomego z „towarem”. Gdy otrzymał propozycję zażycia nawet się nie zastanawiał. Po prostu odpalił mu się stary schemat i otrzeźwienie przyszło dopiero gdy minęła pierwsza dawka – wrócił do ośrodka, udało mu się nie pójść głębiej. Cały ten proces odbył się poza jego świadomą kontrolą. Często kryzys zaczyna się jeszcze na długo wcześniej niż samo zażycie. To mogą być długo tłumione emocje. Osoby uzależnione często nawet po terapii tłumią uczucia. Po prostu tak żyli wiele lat, jest im tak łatwiej bo nic nie trzeba wyjaśniać, nazywać, przeżywać. Ma to jednak swój koszt. Wyobraźmy sobie że mamy przewlekłą chorobę np: wątroby, mamy zalecenia nie jeść tłusto, brać odpowiednie leki a o to nie dbamy. Czy będziemy zdziwieni gdy nasz stan się pogorszy a choroba się pogłębi? Raczej nie. To dlaczego tak trudno niektórym zrozumieć że np : brak snu, dbałości o swoją psychikę, nie rozwijanie zainteresowań, zadawanie się z osobami czynnie uzależnionymi zafunduje nam nawrót i kryzys?
Czemu się tym zajmować na początku terapii, w środku i na końcu? Ano temu że uzależnienie w najgorszym wypadku to choroba śmiertelna a zawsze choroba wyniszczająca, autodestrukcyjna itp.
Pamiętaj że nawrót nie pojawia się nagle, nie wyskakuje z pod łózka i nie napada znienacka. Nawrót buduje się z małych rzeczy, dzień po dniu. Drobna nieuczciwość względem siebie i świata, drobne przesunięcie granicy, ustępstwo, zamknięcie oczu. Przebywanie w środowisku w którym są osoby które czynnie biorą. Często osoba hodująca nawrót wie że to jej nie służy, wie co tak naprawdę powinna zrobić ale tego nie robi a wraca do starych zachowań. Czasami jednak ktoś nie rozumie albo nie zorientował się jeszcze że to co robi prowadzi go do nawrotu. Najczęściej stres przyczynia się do nawrotu, jakaś zmiana, podjęcie nowej pracy, ekspozycja społeczna, choroby które powodują ból, nawet banalny ból zęba może wywołać chęć by sobie szybko ulżyć.

 Chęć nagrody, bo zmęczeni jesteśmy a dobrze pracowaliśmy i się należy by podbić sobie dobry nastrój. Ważne w procesie zdrowienia by każdy wypracował sobie sposoby radzenia ze stresem, np: medytacje, sport, przyjazne otoczenie, dobre odżywianie, kontakty społeczne zdrowe lub nowe sposoby nagradzania się np basen, sauna, spacer czy przyjemna rozmowa.Jeśli pojawia się stres i potrzeba nagrody zaczynają się uruchamiać mechanizmy uzależnień.




Kiedy już mechanizmy się uruchamiają każda sytuacja z wymienionych powyżej będzie tylko powodem by sięgnąć po używkę, alkohol czy czynność która ma przynieść ulgę.  
Zatrzymać to może tylko ktoś kto jest świadomy tego co się z nim dzieje, szybko poszuka pomocy, zechce sobie z tym poradzić. Warto odwołać się do tego co się już zbudowało, przypomnieć sobie wszystko to co się straciło przez uzależnienie. Nawrót w uzależnieniach często jest objawem nie radzenia sobie w konkretnych obszarach psychicznych i warto skonsultować to co się dzieje z lekarzem psychiatrą oraz z terapeutą uzależnień.
Jak uda się już opanować nawrót to po całym tym zdarzeniu warto zrobić analizę złamanej abstynencji, co i jak doprowadziło w końcu do tego momentu w którym pojawił się regularny nawrót. Zastanów się jaka nauka dla Ciebie płynie z tego że tak się stało, przecież nie wszystko stracone, nadal mimo potknięcia walczysz, dajesz radę powrócić do trzeźwości i iść do przodu.

Kinga Kamińska i Barbara Kowalkowska
509146961 psycholog,
 psychoterapeuta systemowy,
terapeuta uzależnień.
 ul.Chopina 11/7U
07-200 Wyszków
http://feniks-gabinet-psychologiczny.blogspot.com/
http://kinja1976.wix.com/psycholog
uzaleznieniau@gmail.com
http://uzaleznieniau.blogspot.com/ 

Komentarze